Część produktów wypadnie z rynku pożyczkowego?

02/06/2014

III KONGRES SEKTORA POŻYCZKOWEGO

Nieodległa perspektywa zmiany otoczenia prawnego, w jakim funkcjonują firmy pożyczkowe; konsekwencje, które w związku z tym branża poniesie (FILM DO OBEJRZENIA) oraz możliwości finansowania mikroprzedsiębiorstw – na tych tematach skupili uwagę uczestnicy Kongresu Sektora Pożyczkowego. Po raz trzeci wydarzenie zorganizowała Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce.

Termin kongresu wypadł w gorącym dla sektora pożyczkowego okresie, zaledwie kilkanaście dni po przyjęciu przez rząd założeń do zmian w ustawie o nadzorze nad rynkiem finansowym, Prawie bankowym i innych ustawach. Nic dziwnego więc, że żywo dyskutowano nowe przepisy, w tym propozycje limitowania całkowitego kosztu kredytu.

ZNIKNIE TRZECIA CZĘŚĆ RYNKU?

Choć praktyka w tym zakresie w poszczególnych krajach europejskich jest bardzo różna, wyjaśniający gościom kongresu zasady projektowanej regulacji mec. Marcin Czugan z Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce przytoczył opinię Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, która mówi, że „narzucanie jakichkolwiek limitów w działalności gospodarczej stoi w sprzeczności z regułami, rządzącymi gospodarką wolnorynkową”. – Decyzja o wdrożeniu restrykcyjnych przepisów, które tym regułom się sprzeciwiają, winno być poprzedzone pogłębionymi badaniami i szczegółowo opisanymi skutkami tej regulacji, by dobrze wyważyć korzyści i straty, jakich konsument może doświadczyć w ich wyniku, podobnie odnieść się do rynku, reprezentowanego przez przedsiębiorców. W przekonaniu KPF takiego podejścia regulatorowi zabrakło – powiedział Andrzej Roter, Dyrektor Generalny KPF.

Możliwe skutki planowanej regulacji opisuje badanie impact assesssment, wykonane wśród Członków KPF. Według dra Piotra Białowolskiego, analizującego jego wyniki, rynek pożyczkowy może się skurczyć nawet o 1/3, co oznacza redukcję wartości portfela zapewne o wartość ok. 1 mld PLN. – Część klientów będzie musiała skorzystać z krótko- zamiast długoterminowego finansowania, a część w ogóle straci do niego dostęp. Ponadto wzrośnie ryzyko przeterminowania niektórych należności, a w skali makro – istnieje groźba rozwoju „szarej strefy”, a nawet poszerzenia skali tak zwanej drobnej przestępczości – prognozuje dr Białowolski.

REJESTR TYLKO ODŁOŻONY?

Sprzeciw rzetelnych firm, prowadzących działalność pożyczkową budzi rezygnacja rządu z wprowadzenia rejestru, który, wobec pojawiających się sygnałów medialnych o oszukańczych praktykach, funkcjonujących podmiotów – poprzez efektywny nadzór – mógłby im zapobiegać i lepiej chronić pożyczkobiorców.
Rezygnacja z utworzenia rejestru firm pożyczkowych wydaje się tymczasowa, bo nawet w projekcie rządu podkreśla się, że będzie prowadzona analiza zasadności powołania takiej instytucji – mówi Grzegorz Kott ze spółki Wierzbowski Eversheds. – Ponadto dyrektywa hipoteczna wymusi stworzenie rejestru pozabankowych firm pożyczkowych, oferujących kredyt zabezpieczony hipoteką – dodaje Kott.

Obowiązek rejestracji jako formy nadzoru istnieje w Wielkiej Brytanii, na Węgrzech, w Rumunii, na Łotwie i Litwie. W Niemczech zaś działalność pożyczkową mogą wykonywać jedynie podmioty, posiadające licencję bankową. Jeszcze inaczej tę kwestię rozwiązano w Czechach, Estonii i na Słowacji – tam brak wymogu rejestracji. – Nie jest jeszcze za późno na powrót do tej idei, co do której przecież uzyskano już na etapie pierwszej wersji założeń pełen konsensus pomiędzy sektorem, reprezentowanym przez KPF i innych uczestników tego rynku, a Ministerstwem Finansów, lidera omawianych zmian w omawianych podczas Kongresu przepisach. KPF będzie do tej sprawy wracać na każdym etapie dalszych prac legislacyjnych – stwierdził Andrzej Roter, Dyrektor Generalny KPF.

DOSTĘP DO ZEWNĘTRZNYCH BAZ DANYCH

Kolosalne znaczenie dla właściwej oceny ryzyka kredytowego ma dla instytucji pożyczkowych dostęp do zewnętrznych baz danych. Nowe regulacje umożliwiają korzystanie z rejestrów bankowych po spełnieniu określonych warunków: po pierwsze – ten przywilej zyskają firmy pożyczkowe, które informacją o swoich klientach podzielą się z BIK, a zatem również z bankami (tzw. zasada wzajemności); po drugie – konieczna będzie zgoda klienta banku na udostępnienie jego danych pożyczkodawcy. Równie istotne zmiany z perspektywy tego ostatniego szykują się w ustawie o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. – Do Biur Informacji Gospodarczej będą mogły trafiać dane dotyczące zobowiązań publicznoprawnych oraz informacje ze zbiorów publicznych, takich jak PESEL, czy CEIDG. Ma to służyć bardzie kompleksowej weryfikacji klienta. Z drugiej strony jednak proponuje się ograniczenie możliwości przekazywania do BIG-ów informacji o zobowiązaniach przedawnionych. Może to spowodować, że część klientów o obniżonej wiarygodności będzie niewidoczna w systemie wymiany danych – wyjaśnia adwokat Tomasz Ostrowski z kancelarii Sobolewski-Hajbert i Ostrowski.

MIKROPOŻYCZKI DLA MIKROPRZEDSIĘBIORSTW

Niewykluczone, że w obliczu zmian dotyczących limitowania kosztu kredytu, a co za tym idzie – ograniczenia dostępności pożyczek, niektóre firmy, udzielające takich produktów podejmą decyzje biznesowe o podążeniu również w kierunku finansowania mikroprzedsiębiorstw. Mowa o finansowaniu do kwoty 25 tysięcy euro dla firm, zatrudniających do 10 osób o rocznych obrotach nie przekraczających 2 mln euro. W Polsce tą kategorią obejmuje się firmy sektora MMŚP, czyli mikro, małych i średnich. Badanie OECD opublikowane w 2012 roku dowodzi, że to one w największym stopniu odczuły skutki kryzysu – otrzymują kredyty wyżej oprocentowane niż duzi „gracze” i muszą przedstawiać bankom wyższe zabezpieczenia. – By skutecznie trafić z ofertą do mikroprzedsiębiorstw, konieczne jest prowadzenie kampanii promocyjnej, budzącej świadomość finansową o pomocy zwrotnej, a także uproszczenie procedur i wymogów formalnych – mówi Julian Zawistowski z Fundacji Instytutu Modelowania i Analiz Polityk Publicznych.

Zdaniem wielu uczestników kongresu, rynek pożyczkowy w Polsce, a przynajmniej jego fragment, będzie ewoluował w stronę finansowania małych firm. – To naturalny kierunek rozwoju firm sektora pożyczkowego. Osiągnął on już bowiem wystarczający wysoki poziom kultury korporacyjnej, solidne, bankowe wprost procedury oceny ryzyka kredytowego, zasobność kapitałową, by móc podjąć ryzyko rozszerzania działalności także na ten bardziej jednak wymagający rynek niż rynek produktów finansowych dla konsumentów – powiedział Roter. Powinien temu sprzyjać napływ kapitału zewnętrznego, poprawiająca się jakość obsługi klientów, zwiększająca poziom ich klientowskiej lojalności a także fakt, iż wielu mikroprzedsiębiorców już dziś posiada swoją historię pożyczkową, zapisaną w bazach danych firm tego sektora, pozwalającą na podejmowanie odpowiedzialnych decyzji kredytowych.

Rozszerza się także oferta bankowa dla mikroprzedsiębiorstw, choć oczekiwania „małych” pożyczkobiorców są dla banków niełatwe do spełnienia. Ci drudzy chcieliby nieskomplikowanych procedur, większej elastyczności w wykorzystywaniu środków i szybszych decyzji o ich przyznaniu – dodaje Mariola Misztak-Kowalska, dyrektor Departamentu Rozwoju Instytucji Otoczenia Biznesu Polskiej Agencji Rozwoju Przemysłu.

KONSUMENT W CENTRUM UWAGI

Niezależnie od kierunku, w jakim podąży branża pożyczkowa, spory między kontrahentami są nieuniknione. Dr Krzysztof Grabowski, doradca KPF ds. ładu korporacyjnego, zaprezentował jej przedstawicielom zalety ADR (Alternative Dispute Resolution), czyli pozasądowego mechanizmu ich rozstrzygania. Zazwyczaj stosowane są dwie podstawowe metody: mediacja i arbitraż, chociaż znana jest też trzecia, pośrednia metoda: koncyliacja. Dyrektywa o ADR zobowiązuje państwa członkowskie do szerszego wdrożenia wszystkich lub wybranych metod. Chociaż taki sposób rozwiązywania sporów z konsumentami ma wiele zalet, to jednak dane Sądu Polubownego przy Komisji Nadzoru Finansowego przekonują, że ich skuteczność jest ograniczona, gdyż 2013 roku wpłynęło 171 wniosków o arbitraż lub mediację, lecz zaledwie w 12 przypadkach druga strona wyraziła zgodę na taki sposób postępowania. – Szansą na przełamanie tego impasu może więc być utworzenie instytucji ADR wspólnie przez organizację branżową i konsumencką, co ułatwi zachowanie równowagi pomiędzy stronami potencjalnych sporów i zachęci do częstszego korzystania z tej metody – uważa dr Grabowski.

Należy dążyć do ograniczenia, a nawet do wyeliminowania sytuacji spornych z klientami. Takie są zawsze oznaką, ze coś nie zadziałało poprawnie w procesie kontaktu klient – firma. Wdrażając i realizując strategię Customer Experience Management można doprowadzić obsługę relacji z klientem do perfekcji, która będzie przynosiła satysfakcję klientom oraz korzyści finansowe firmom, może tworzyć znaczną przewagę konkurencyjną organizacji – sugeruje Joanna Hirsz-Kropińska z GoodCustomerExperience.pl. Hirsz-Kropińska zaprezentowała uczestnikom kongresu sposób na efektywne zarządzanie doświadczeniami klientów, to jak budować ich lojalność i, przede wszystkim – jak przekuć na rozwój firmy.

W III Kongresie Sektora Pożyczkowego, który odbył się w Hotelu Marriott, udział wzięło ponad 150 uczestników, w tym przedstawiciele firm i funduszy pożyczkowych, organizacji pozarządowych, instytucji otoczenia biznesu, instytucji naukowych i reprezentanci Ministerstwa Finansów.