Dobrze oceniamy teraźniejszość, ale boimy się o przyszłość naszej gospodarki

29/01/2020

Według badania Sytuacja na rynku consumer finance, prowadzonego cyklicznie przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych oraz Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH, w IV kw. 2019 r. oceny polskich gospodarstw domowych w zakresie bieżącej sytuacji gospodarczej utrzymały się na podobnym poziomie co w kwartale poprzednim. Jednak oczekiwania Polaków co do przyszłej sytuacji ekonomicznej naszego kraju nie są optymistyczne – już ponad 40% badanych uważa, że sytuacja w następnych 12 miesiącach pogorszy się. Rosną też obawy przed wzrostem bezrobocia oraz skutkami postępującej inflacji.

Ocena polskich gospodarstw domowych, dotycząca bieżącego stanu gospodarki, pozostaje na poziomie zbliżonym do poprzedniego badania. Odsetek tych wskazujących poprawę ogólnej sytuacji ekonomicznej Polski wyniósł w IV kwartale 2019 r. 46,2% w stosunku do poprzedniego kwartału, kiedy było to 47,8%. To jednocześnie wzrost w stosunku do wskazań sprzed roku (43,7%). Odsetek ocen pozytywnych pozostaje na wyższym poziomie niż ocen negatywnych, choć ten drugi wzrósł w ciągu roku o prawie 1/5, co pozwala na pozytywną ocenę ogólnej sytuacji ekonomicznej Polski.

 

W przypadku ocen dotyczących przyszłego stanu gospodarki obserwowana jest zaś tendencja spadkowa – w ciągu ostatniego kwartału nie tylko aż o 1/4 wzrósł odsetek gospodarstw wyrażających pesymistyczne prognozy, ale też stosunek wskazań pozytywnych do negatywnych jest najniższy od kilku kwartałów.

Wyniki płynące z gospodarki do tej pory, pomimo spowolnienia, są generalnie dobre – lepsze niż w krajach będących partnerami handlowymi Polski. Rynek pracy jest silny, zaś spadki obserwowane są jedynie w przemyśle. Taki obraz działa pozytywnie na oceny bieżącego stanu gospodarki. Nie są one jednak już tak dobre jak pod koniec 2017 roku. Co więcej, kolejne ośrodki prognostyczne redukują swoje prognozy co do wzrostu gospodarczego w 2020 roku, co powoduje, że również gospodarstwa domowe ograniczają swój relatywny optymizm co do przyszłości otoczenia makroekonomicznego – wyjaśnia dr Sławomir Dudek z IRG SGH.

Boimy się bezrobocia i wzrostu inflacji

Najsilniej pesymistyczne reakcje ujawniane są w ocenach respondentów, dotyczących przyszłego bezrobocia. Tutaj obawy, mierzone za pomocą odsetka odpowiedzi negatywnych, czyli wskazujących na wzrost bezrobocia w kraju w ciągu następnych 12 miesięcy, wzrosły w ciągu ostatniego kwartału aż o 60%. W przeciągu całego roku skala obaw przed wzrostem bezrobocia zwiększyła się zaś ponad dwukrotnie.

Już trzeci kwartał z rzędu respondenci wskazują na rosnące bieżące koszty utrzymania – w IV kwartale 2019 r. 56,4% uważało, że ceny są znacznie bądź dużo wyższe (wobec ok. 53% przed kwartałem i ok. 39% przed rokiem). Odsetek tych, którzy uważają, że koszty utrzymania są niższe, utrzymał się w IV kw. 2019 r. na poziomie podobnym jak w kwartale poprzednim, wynosząc zaledwie 1,1%.

Rosnąca inflacja przekłada się również na prognozy dotyczące inflacji w roku 2020. Obecnie 86,6% respondentów oczekuje utrzymania lub przyspieszenia inflacji (poprzednio i przed rokiem było to 82,4%). Jednak w tej grupie przeważają respondenci, którzy oczekują przyspieszenia inflacji i jest ich obecnie już ponad 47% (wobec ok. 42,6% w poprzednim badaniu i 38,3% przed rokiem).

Rosnące oczekiwania inflacyjne są istotne z punktu widzenia rynku consumer finance. Z jednej strony gospodarstwa domowe, chroniąc się przed utratą wartości pieniądza, poszukują atrakcyjnych form oszczędzania. Z drugiej zaś mogą przyspieszać swoje decyzje w zakresie wydatków, bojąc się podwyżki cen dóbr i usług, które zamierzają nabyć. Jednocześnie, wzrost zainteresowania gospodarstw domowych kredytem będzie zapewne wzmagać zaostrzenie polityk kredytowych dostawców kredytu konsumenckiego, także z tego powodu, że inflacyjny wzrost cen będzie coraz silniej ważył na kosztach podstawowego koszyka zakupowego gospodarstw domowych – przewiduje Andrzej Roter, Prezes Zarządu ZPF.