Co zamiast WIBORu?

dr Artur Trzebiński
Doradca ds. Ekonomicznych, ZPF

Premier Morawiecki zapowiedział cztery działania w ramach wsparcia osób, mających przejściowe problemy ze spłatą zaciągniętych kredytów. Kto za to zapłaci i dlaczego banki?

Na pierwszy rzut oka wszystkie cztery propozycje są ciekawe. Przyjrzyjmy im się bliżej.

Propozycja 1. Trzy miesiące „wakacji kredytowych” w 2022 i 2023 r., z których może skorzystać każdy.

Propozycja przesunięcia raty kredytu na później jest w założeniach dobrym pomysłem. Rata kredytu z wakacji kredytowych doliczana jest do kapitału kredytu, podwyższając jednocześnie wysokość kapitału do spłaty kredytu. Dla kredytobiorcy jest to niezauważalny koszt. Bardzo zbliżone rozwiązanie zresztą już funkcjonuje i kredytobiorcy mogą z niego korzystać. Odpłatnie. Czy banki mogłyby nie pobierać opłat za wakacje kredytowe? Tak, ale wymaga to doprecyzowania przepisów dotyczących zarządzania ryzykiem kredytowym w taki sposób, aby banki nie ponosiły kosztów związanych z tym przywilejem kredytobiorców.

Propozycja 2. Miesięcznie 2 tys. zł dopłaty przez okres 3 lat dla kredytobiorców, którzy nie są w stanie spłacać rat kredytów.

Zmuszanie banków do przymusowych wpłat do Funduszu Wsparcia Kredytobiorców ponieważ banki wykonują swoją pracę nie jest dobrym rozwiązaniem na dłuższą metę. Nie powinno być tak, że kredytobiorcy są w świetle prawa uprzywilejowani, a rola banków jest sprowadzona do dostarczania bezpłatnego kredytu. Lepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie systemowych rozwiązań takich jak obniżenie wartości relacji zobowiązań do dochodu kredytobiorcy, uwzględnianie w ocenie zdolności kredytowej podwyższonego oprocentowania kredytu czy wprowadzenie obligatoryjnych zabezpieczeń kredytu w postaci ubezpieczenia od ryzyka utraty źródła dochodu.

Propozycja 3. Nowy fundusz wsparcia dla kredytobiorców.

To rozwiązanie pokrywa się z innym, już funkcjonującym – Funduszem Wsparcia Kredytobiorców. Wprowadzanie kolejnego rozwiązania nie jest konieczne. Jak również na chwilę obecną nie ma konieczności jego dofinansowywania. Zalecane jest za to zwiększenie świadomości wśród kredytobiorców o istnieniu i możliwości korzystania z tego wsparcia.

Propozycja 4. Likwidacja WIBOR-u od stycznia 2023 roku.

Zlikwidowanie WIBORu i wprowadzenie w jego miejsce nowego wskaźnika jest rozwiązaniem koniecznym z uwagi na nowe przepisy unijne. Nowy wskaźnik musi być wprowadzony, żeby spełnić wymagania wprowadzone Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011. Brak szczegółów w przedstawionej propozycji Premiera uniemożliwia jednoznaczne określenie jego wpływu zarówno na sytuację kredytobiorców, jak i banków. Czy jest potrzebny nowy sposób wyznaczania stawek rynkowych? Odpowiedź jest pozytywna, ale musi to być zrobione ostrożnie oraz z zachowaniem interesów i uwzględnieniem ryzyka wszystkich stron.

Podsumowanie:

Odnosząc się do przedstawionej propozycji i również do stanowiska UKNF należy zauważyć, że propozycje są interesujące i warte rozważenia. Widać w nich chęć ochrony kredytobiorców. Według mnie nie została jednak w tych propozycjach uwzględniona sytuacja drugiej strony transakcji, dostawców środków. Należy pamiętać, że banki biorą na siebie ryzyko kredytowe i ryzyko przekształcenia krótkoterminowych, niestabilnych depozytów w długoterminowe, stabilne kapitały. Za to pobierają wynagrodzenie, a nie tylko za udzielenie kredytów. Przed wprowadzeniem nowego prawa konieczne są konsultację z przedstawicielami sektora finansowego.

Jest to bowiem system naczyń połączonych, który ma wpływ na całą gospodarkę i nowe przepisy wpłyną nie tylko na sytuację banków, czy kredytobiorców, ale także będą miały określone konsekwencje również dla innych sektorów.