Giełdy wierzytelności w Polsce

28/11/2016

Giełdy wierzytelności w polskim obrocie gospodarczym istnieją już od ponad 20 lat. Dopiero jednak rozwój internetowych narzędzi spowodował, że ich znaczenie i skuteczność znacząco wzrosły. Dotyczy to obu stron korzystających z giełd, czyli wystawcy długu, który publikuje informacje, jak i odbiorcy tych informacji. Wzrosła również liczba giełd, jakie funkcjonują w obrocie.

Rozwój Internetu sprzyja dalszemu wzrostowi liczby giełd ze względu, między innymi, na stosunkowo niskie koszty utworzenia takiego serwisu. I tu pojawia się problem rozproszenia informacji. Giełdy powstają i rozszerzają swoją ofertę z kliku różnych powodów. Dla jednego wierzyciela będzie to poszukiwanie nabywcy na dług celem poprawy cash-flow, dla innego natomiast poza tym pierwotnym celem może to być również wsparcie działań windykacyjnych. Tu pojawia się pytanie o rolę giełdy wierzytelności.

Czy giełdy są skutecznym narzędziem dla roli, dla której zostały powołane? Nie jest łatwo na tak postawione pytanie odpowiedzieć. Raport, najprawdopodobniej pierwszy w Polsce poświęcony tematyce funkcjonowania giełd wierzytelności, jaki Big Consulting przygotował wraz z ekspertami KPF, prezentuje szereg liczb i wniosków, które mogą się okazać przydatne przy podejmowaniu decyzji o skorzystaniu z możliwości, jakie dają giełdy wierzytelności. Warto wyraźnie zaznaczyć, że cały raport i przeprowadzone analizy dotyczyły tylko wierzytelności dotyczących zobowiązań podmiotów gospodarczych. Wierzytelności od konsumentów w ogóle nie były analizowane.

Rozproszenie

Rynek informacji o wierzytelnościach wystawionych na sprzedaż jest w Polsce bardzo rozproszony. Oceniamy, że funkcjonuje ok. 50 giełd, na których wystawiane są wierzytelności w ofercie sprzedaży. Nie ma żadnych standardów publikacji tych danych tak od strony sposobu publikacji, wyszukiwania, ale i zakresu udostępnianych danych. To rozdrobnienie jest główną wadą i przeszkodą przed powszechnym i szerokim wykorzystaniem informacji publikowanych na giełdach.

Duża liczba giełd działających w sieci nie ułatwia wyszukania informacji o zadłużeniu wystawionym na sprzedaż. Konieczne jest przejrzenie kilkudziesięciu stron www, wykonania kilkudziesięciu operacji wyszukania oraz często wcześniejszej rejestracji w serwisie. Duże rozproszenie informacji jest szczególnie dotkliwe dla podmiotów dokonujących wielu transakcji podczas procesu wyszukiwania danych w celach prewencyjnych. W przypadku wyszukiwania informacji o jednym podmiocie, którego wierzytelność chcemy nabyć, poświęcenie kilkudziesięciu minut nie wydaje się być bardzo istotną wadą.

Rola giełd wierzytelności

Dlaczego wierzyciele oferują sprzedaż wierzytelności? Dlaczego odbiorcy tych informacji jej pożądają? Próba odpowiedzi na te pytania wymaga dokonania analizy „jaka jest faktycznie rola giełdy wierzytelności?”.

Podstawowa (pierwotna) rola giełdy to sprzedaż wierzytelności. Chodziło tutaj o skojarzenie wierzyciela (właściciela długu) z podmiotem lub osobą, zainteresowaną nabyciem wierzytelności. Cel nabycia może być różny, jak choćby chęć dokonania kompensacji czy potrącenia we wzajemnych rozliczeniach. W wielu przypadkach do takich transakcji dochodzi. Jak dotąd większość podmiotów działających w segmencie giełdy wierzytelności, prowadzi ją jako działalność uzupełniającą do innej, stanowiącej podstawową, najczęściej tę związaną z zarządzaniem wierzytelnościami, windykacją.

Windykacyjna rola giełd wierzytelności polega na, towarzyszącym funkcji informacyjnej w zakresie wierzytelności wystawionych na sprzedaż, wywieraniu nacisku na dłużnika, którego długi są przedmiotem tego działania. Takie działanie może doprowadzać do dokonania spłaty zobowiązania przez dłużnika jeszcze przed zdarzeniem zakupu długu przez nowego wierzyciela. Wypełnianie tej roli pojawia się zatem niejako automatycznie z wystawieniem długu na sprzedaż i jako pośrednia konsekwencja takiego zdarzenia. Warto zatem podkreślić, że nawet bez intencji, by rolę windykacyjną pełnić, giełdy w nią wchodzą niejako naturalnie. To właśnie ta windykacyjna rola giełdy wydaje się istotnym i częstym powodem powstawania dużej liczby stosunkowo małych giełd wierzytelności. Nawet małe firmy windykacyjne, działające na lokalnych rynkach lub w niszowych branżach zaczynają publikowanie długów pod postacią giełdy wierzytelności. Informacje te często dostępne są bez konieczności podpisania umowy czy dokonania rejestracji w serwisie. Często informacje o dłużniku i zadłużeniu publikowane są „otwartym” tekstem na stronach giełdy z wykorzystaniem google co np. pozwala na budowanie odwołania (indeksu) bezpośrednio do informacji o zadłużeniu.

Czy wywieranie nacisku na dłużnika poprzez zamieszczenie jego zadłużenia na giełdzie jest skuteczne? Trudno znaleźć miarę takiej skuteczności. Podjęliśmy próbę odpowiedzi na powyższe pytanie i w tym celu wykonaliśmy badanie, w którym przyjęliśmy następujące założenia:

  • jeśli dany podmiot był sprawdzany (celem oceny wiarygodności płatniczej) w giełdzie (giełdach) wierzytelności,
  • znaleziono na jego temat informacje o zadłużeniu,
  • następnie dług został wycofany z giełdy,

to oznacza to, że umieszczenie informacji na giełdzie poskutkowało spłatą zadłużenia.

Analizę według powyższych założeń przeprowadziliśmy dla próby ok. 360.000 sprawdzeń w giełdach wierzytelności. Szacujemy, że zawierały one ok 40% dostępnych informacji, publikowanych jako długi wystawiane na sprzedaż. Okazało się, że już w kolejnym miesiącu po takim skutecznym sprawdzeniu ponad 10% długów jest wycofanych z giełdy, a po roku niemal 20% tych długów już na giełdzie nie ma. Nie można z tego badania wysnuć wprost wniosku o tak dużej skuteczności windykacyjnej. W tej puli wycofanych spraw są zapewne takie, w których uznane zostały reklamacje czy też dokonano transakcji cesji wierzytelności (sprzedaż długu). Jakkolwiek można odpowiedzialnie postawić tezę, iż większość tych zdarzeń to jednak spłata zadłużenia. Dla celów gospodarczych (zwiększenie płynności w relacjach handlowych ze wszystkimi tego pozytywnymi aspektami) i społecznych (zwiększenie rzetelności obrotu i przeciwdziałanie erozji podstawowych instytucji społecznych), istotnym wydaje się podejmowanie działań dla poprawy skuteczności tej formy oddziaływania na dłużnika. Realizacja obu wiązek celów będzie skuteczna, o ile dostęp do informacji o wystawionym na sprzedaż zadłużeniu będzie łatwy i tani. To właśnie te cechy funkcjonowania segmentu usług finansowych w postaci giełd wierzytelności mogą stać się motywem do zwiększenia zainteresowania jego działaniem, pozytywnie ocenianych także w porównaniu do innych narzędzi windykacji. Jednak, co należy podkreślić równie silnie, aby podnieść efektywność tego czynnika wskazane są działania, mające na celu konsolidację samych informacji oraz narzędzi służących do wyszukiwania.

Prewencyjna rola giełdy wierzytelności polega na możliwości wyszukania informacji o podmiocie gospodarczym, którego wiarygodność i solidność biznesowa ma być oceniona. Znalezienie informacji o wystawionym na sprzedaż zadłużeniu jest informacją negatywną i wpływa negatywnie na ocenę wiarygodności płatniczej takiego dłużnika.

Czy wykorzystanie informacji z giełd w procesie weryfikacji wiarygodności jest skuteczne? Zapewne tak. Tutaj również trudno znaleźć miarę do oceny takiej skuteczności. Aby właściwie ocenić skuteczność, nie wystarczy porównać wskaźnik hit-rate (procent trafień) z innymi źródłami informacji. Istotnym czynnikiem jest również koszt jednostkowy, jaki trzeba ponieść na otrzymanie takich informacji. Przeszukanie ręczne 40-50 giełd wierzytelności dla wprawnego analityka to minimum 15-30 minut pracy. A jak wiadomo czas to pieniądz. Manualne przeszukiwanie tak dużej liczby serwisów ma jeszcze jedną, ogromna wadę, a mianowicie duże ryzyko pominięcia informacji poprzez przeoczenie, czy błąd w wyszukiwaniu. Sam dostęp do informacji w zdecydowanej większości giełd nie podlega opłacie na tym etapie ich rozwoju i wydaje się, że ten stan może być utrzymany.

Te dwa mierzalne czynniki, czyli hit-rate i cena pozwalają na porównanie efektywności prewencyjnej giełd. Przeprowadzone w 2016 roku badanie wykazało, że dla 33 badanych giełd wierzytelności uzyskano hit-rate na poziomie od 1,8% do 2,7% w poszczególnych miesiącach. Ten poziom wskaźnika, oszacowany już tylko dla informacji z 33 giełd wydaje się być bardzo interesującym z ekonomicznego i finansowego punktu widzenia dla wierzycieli pierwotnych, ale równie może się okazać interesujący dla wierzycieli wtórnych. W zależności zapewne od oczekiwań i możliwości poszczególnych przedsiębiorstw, wykorzystywanie prewencyjnej roli giełd wierzytelności może mieć uzasadnienie zarówno w przypadku pozyskiwania informacji, jako samodzielnej, czy jak podkreślano wyżej, jako informacja włączonej w proces szacowania ryzyka współpracy z nowym, czy weryfikacji warunków współpracy z aktualnymi kontrahentami na podstawie informacji z wielu komplementarnych źródeł.

Na podstawie szacunku, obejmującego ok. 80% dostępnych w Polsce informacji o wierzytelnościach wystawionych na sprzedaż, przewidujemy, że współczynnik trafień przekroczy 3%. Hit-rate zależy bardzo silnie od tego, kto sprawdza (wyszukuje) informacje. Przytoczone wyżej liczby dotyczą branży leasingowej.

____________________________________________________________

Sławomir Szopa – absolwent Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej, ukończył studia Master of Business Administration w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego oraz Studium Inwestycji Kapitałowych i Projektów Rozwojowych Firm w SGH. Wcześniej zatrudniony m.in. w KSV Information Services Sp. z o. o., KRD BIG S.A., Intercredit Warszawa oraz Dun&Bradstreet, w tym także w europejskiej centrali D&B. Aktualnie – prezes Zarządu spółek Big Consulting Sp. z o.o. oraz InformacjaKredytowa.pl Sp. z o.o.