Kogo ucieszą, a kogo zmartwią propozycje zmian w funkcjonowaniu kancelarii komorniczych?

18/01/2017

Ministerstwo Sprawiedliwości planuje duże zmiany w zakresie modelu finansowania kancelarii komorniczych i ograniczenie opłat za czynności komornicze. Z punktu widzenia wszystkich wierzycieli w Polsce będzie to jednak miało znaczący wpływ zarówno na przychody, jak i jakość oraz efektywność egzekucji. Przeciętna strata netto kancelarii komorniczej wyniesie od 5,9 do 7,5 tys. zł. To przekłada się zaś na ryzyko zaprzestania działalności znacznej liczby kancelarii komorniczych w Polsce.

Na profesjonalizacji i wzroście skuteczności egzekucji sądowej powinno zależeć nam wszystkim. Przekłada się ona bowiem na pozytywne efekty ekonomiczne, finansowe, podatkowe i gospodarcze, zarówno dla konsumentów, przedsiębiorców, jak i samego państwa. Proponowana regulacja pogorszy jednak i tak już niską skuteczność egzekucji komorniczej. Według Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości w 2015 roku stosunek spraw załatwionych przez wyegzekwowanie świadczenia do wszystkich załatwionych wynosił 20,8%, co w uproszczeniu oznacza, że prawie 80 zł z każdych 100 zł, egzekwowanych przez komorników, jest stratą dla wierzycieli, a w efekcie – dla gospodarki i budżetu, który nie otrzyma należnych mu podatków, w tym podatku dochodowego. Pieniądze te pozostają w kieszeniach dłużników.

Traci na tym wizerunek państwa. Uprawnione staje się zatem wyrażanie opinii, że proces egzekucji komorniczej w Polsce odbywa się w „majestacie prawa” tylko dlatego, że jest realizowany co do zasady przez profesjonalnie do tego przygotowanych komorników, nie zaś dlatego, że dłużnicy szanują prawo w Polsce, które ma chronić prawa wierzyciela tak samo jak prawa dłużnika – stwierdza Andrzej Roter, Prezes Zarządu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, skupiającej przedsiębiorstwa z kilku sektorów rynku finansowego, w tym sektora zarządzania wierzytelnościami.

Eksperci KPF przeprowadzili analizę skuteczności egzekucji komorniczej w oparciu o rzeczywiste dane z procesu egzekucji komorniczej, prowadzonej na podstawie wniosków wierzycieli, zebrane od 7 firm członkowskich KPF – liderów rynku zarządzania wierzytelnościami. Wnioski z tej analizy nie są tak optymistyczne jak twierdzenia o poprawie skuteczności egzekucji komorniczej wskutek zmian prawnych, jakie zostały wdrożone do polskiego systemu prawnego w listopadzie 2015 roku. Ujawniają one bowiem, że skuteczność egzekucji komorniczej systematycznie, z roku na rok maleje. Wskaźnik wartości wpłat od komorników z przeprowadzonych spraw w stosunku do wartości spraw w obsłudze wynosił w latach 2014–2016 (do września) odpowiednio: 6,3%, 5,3% i 4,5%. Skuteczność egzekucji, liczona jako liczba wpłat od komorników w stosunku do liczby spraw w obsłudze, wynosiła zaś w analizowanym okresie odpowiednio: 20%, 17% i 16%.

Obniżanie opłat za czynności komornicze staje się pośrednio, ale i realnie, zachętą do postaw i zachowań nierzetelnych, jak i wprost do świadomego obchodzenia prawa – twierdzi Andrzej Roter. – Nie znam badań potwierdzających, że obniżenie wysokości opłat za czynności komornicze może się przyczynić się do zwiększenia skłonności do spłaty zobowiązań przez dłużników, a przez to do zwiększania skuteczności egzekucji. A takie zadanie powinniśmy postawić przed środowiskiem komorniczym w imieniu wierzycieli, których przecież teoretycznie, w myśl obowiązującego majestatu prawa, chronią wyroki sądowe. W istocie propozycje obniżenia opłat za czynności komornicze przyczynią się nie tylko do zachwiania pozycją i funkcjonowaniem praktycznie wszystkich kancelarii komorniczych w Polsce, ale także do powiększania dynamiki i skali hazardu moralnego po stronie dłużników. W takim klimacie skuteczność nawet najsprawniejszych i najbardziej profesjonalnych kancelarii komorniczych będzie spadać.

Tracą przedsiębiorcy, traci budżet państwa

Negatywne skutki planowanej regulacji najdotkliwiej odczują wierzyciele, dla których egzekucja komornicza była ostatnią deską ratunku na odzyskanie należnych pieniędzy. Wśród nich znaczną grupę stanowią polscy przedsiębiorcy. Co prawda, coraz większa część przedsiębiorców w miarę efektywnie radzi sobie z problemem opóźnień, zmniejszając ich skalę, to jednocześnie rośnie grupa tych, którzy zmagają się z coraz większymi problemami, mogących zagrozić stabilności ich biznesu. Koszty własne, jakie przedsiębiorcy są zmuszeni ponosić na zarządzanie należnościami i ich odzyskiwanie, zgodnie z raportem KPF i KRD BIG, wynoszą aktualnie 5,4% ogółu kosztów prowadzenia przez nich działalności gospodarczej. Jak ogromne są to sumy można sobie w pełni uświadomić, odnosząc ten procentowy wskaźnik do kosztów uzyskania przychodów z całokształtu działalności podmiotów gospodarczych w Polsce, które wg danych GUS, za okres 2015 roku wynoszą 3 040,5 mld zł. W konsekwencji daje to kwotę ok. 170 mld PLN, którą przedsiębiorcy muszą zaangażować, by w bieżącej działalności rozwiązywać problem opóźnień w spływie należności.

Poziom tych kosztów stanowi dla przedsiębiorców dużą i utrzymującą się barierę w rozwoju, obniżając ich poziom ufności, skłonności do ryzyka podejmowania inwestycji, zaś wielu z nich uniemożliwia wywiązywanie się terminowo, czasem w ogóle, ze swoich zobowiązań. Skutki takiego stanu rzeczy są istotne również dla budżetu państwa, kondycji finansowej gospodarstw domowych w Polsce, pewności zatrudnienia, ufności konsumenckiej, zdolności zakupowych, czy też utrzymującej się presji na zachowanie niższego niż to nawet możliwe poziomu wynagrodzeń – podkreśla Andrzej Roter.

Nieuczciwi dłużnicy zacierają ręce

Planowana regulacja, choć wydaje się służyć poprawie ochrony praw wierzycieli (w myśl taniej = lepiej), być może stanowi dobrą wiadomość, ale głównie dla rosnącej wciąż rzeszy osób unikających spłaty zaciągniętych zobowiązań. Obecnie w Polsce na każdy tysiąc dorosłych Polaków przypada aż 71 niesolidnych dłużników – o 8 więcej niż przed rokiem*. Łączna kwota zaległych zobowiązań tych osób wzrosła od czerwca 2016 r. o 2,54 mld złotych, czyli o prawie 6 proc i obecnie wynosi 47,19 mld zł. Na ten przyrost wpływ miały przede wszystkim zobowiązania pozakredytowe, czyli te, które gromadzą się w wyniku niepłaconych na czas rachunków za telefon, media, rat pożyczek pozabankowych czy długów dochodzonych przez firmy windykacyjne. Ponieważ w wyniku planowanej regulacji można spodziewać się zapaści finansowej kancelarii komorniczych w różnych obszarach kraju, znacząco ucierpią też wierzyciele alimentacyjni, którymi w znacznej części są samotne matki i ich dzieci. Ryzyko upadłości kancelarii komorniczych uniemożliwi zapewnienie elementarnych potrzeb uprawnionym do tych świadczeń tysiącom osób. To zaś stanowi jasny sygnał dla dłużników alimentacyjnych o możliwości unikania realizacji ciążącego na nich obowiązku.

Zgadzam się z opinią o tym, iż obniżenie opłat za czynności komornicze miałoby sens, gdyby skuteczność egzekucji wynosiła nie mniej niż 80%. W przeciwnym razie będziemy mieć do czynienia z natężeniem skali zjawiska hazardu moralnego po stronie tych, którzy zamierzają zaciągnąć zobowiązania, bez względu na sektor gospodarki, w którym ten dług powstanie. Hazard moralny, nie ważne czy osób fizycznych, czy przedsiębiorców, przyniesie nam zaś wzrost inflacji, a to oznacza wzrost cen za usługi i produkty. Obniżenie cen będzie miało miejsce tylko w jednym miejscu – na rynku finansowym dla deponentów. To jednak też zła wiadomość – przewiduje Andrzej Roter.

Niski poziom moralności finansowej w Polsce odnosi się nie tylko do osób fizycznych, ale również do pokaźnej rzeszy polskich przedsiębiorstw. Wiele z nich również nie wywiązuje się ze swych zobowiązań. Już dziś co piąta firma ma problemy z wyegzekwowaniem należnych mu od kontrahentów pieniędzy, a co 3-cia posiada portfel należności, w którego strukturze udział faktur opóźnionych przekracza 30%. Należności przeterminowane ponad rok są dla przedsiębiorców już niezwykle trudne do odzyskania bez profesjonalnego wsparcia ze strony firm zarządzających wierzytelnościami, czy też komorników sądowych.

Wzrost skuteczności egzekucji komorniczej w Polsce, poza pozytywnymi efektami dla gospodarki, Skarbu Państwa czy pozycji finansowej gospodarstw domowych, mógłby spowodować wzrost szacunku dla państwa i poprawić motywację dłużników do dobrowolnego regulowania wymagalnych zobowiązań – podsumowuje Andrzej Roter. – W ocenie KPF zaproponowane w projektach ustaw rozwiązania nie doprowadzą do wzrostu skuteczności procesu egzekucji komorniczej. Co więcej, obawiamy się, że ze względu na obniżenie się skuteczności egzekucji mogą one doprowadzić do ograniczenia liczby kierowanych spraw do postępowania egzekucyjnego przez wierzycieli. System prawa, w którym brak jest skutecznej jego egzekucji, nie może być uznawany za sprawiedliwy.