Konieczność starannej oceny zdolności kredytowej klientów firm pożyczkowych

06/06/2017

Według danych Biura Informacji Kredytowej blisko 400 tys. Polaków spłaca pożyczki na łączną kwotę 1,4 mld zł. Zdecydowana większość z nich korzysta zarówno z ofert banków i firm pożyczkowych, co oznacza, że mają zobowiązania w co najmniej dwóch instytucjach. Dlatego bardzo ważna jest wnikliwa ocena zdolności kredytowej klienta i chronienie jego samego przed przekredytowaniem.

Osoby, które często korzystają z pożyczek, charakteryzują się większą spontanicznością – wynika z badań przeprowadzonych dla BIK. Dla 39 proc z nich główną motywacją jest natychmiastowy dostęp do pieniędzy. Wynika to także z łatwiejszego, szybszego procesu udzielania pożyczki, szczególnie jeśli jest on on-line.

Ipsos na zlecenie Wonga sprawdził, na co klienci pożyczają pieniądze. Najczęściej pożyczają na opłacenie rachunków, w tym także na edukację czy ubezpieczenie, na wydatki związane z kosztami leczenia, na drobne remonty, jak również na tzw. wydatki sezonowe, np. wyprawkę szkolną. 10 proc. respondentów odpowiedziało, że pożycza na zakup rzeczy, które są dla nich atrakcyjne w danym momencie ze względu na swoją cenę.

Oferta firm pożyczkowych on-line charakteryzuje się tym, że jest łatwo dostępna – zwykle wystarczy złożyć wniosek przez Internet, co zajmuje zaledwie kilka minut. Mimo, że proces jest niezwykle szybki, nie znaczy to, że wiarygodność kredytowa klienta nie została starannie sprawdzona. Ocena zdolności kredytowej jest najważniejsza. Biorąc pod uwagę spontaniczność decyzji niektórych klientów, ich wiedzę finansową, a czasami po prostu niefrasobliwość, ważne jest stosowanie wyrafinowanych systemów oceny wiarygodności. Zapewniają one nie tylko bezpieczeństwo firmie, ale przede wszystkim klientowi. Dbają one niejako za klientów, by ich zobowiązania nie przekroczyły kwoty, której nie będą mogli spłacić. Swoją wiedzę o finansach nisko ocenia bowiem 19 proc. Polaków. Największy odsetek ankietowanych – 47 proc. – twierdzi, że ich poziom wiedzy w tej dziedzinie jest średni. Co trzeci respondent wystawia sobie ocenę dobrą lub bardzo dobrą – wynika z badania portalu Kapitalni.org – specjalnego programu edukacyjnego stworzonego przez Wonga.

Klienci sprawdzani są w zewnętrznych bazach, m.in.: Biurze Informacji Kredytowej, bazach biur informacji gospodarczej, bazie stworzonej przez firmy pożyczkowe, a także bazie Bezpieczny Pesel. Pozwala to poznać historię kredytową klienta – pozytywne i negatywne informacje, które są o nim w bazach biur informacji gospodarczej. Wiadomo też, czy klient składał wniosek o pożyczkę u konkurencji. Szczegółowa weryfikacja ma na celu nie tylko sprawdzenie możliwości kredytowych klienta, ale także wyeliminowanie oszustw. Złodzieje tożsamości wykorzystują skradzione dane osobowe do składania wniosków o pożyczkę. Wnikliwe badanie klienta pozwala nam z dużym prawdopodobieństwem uniknąć takich sytuacji i ochronić klienta przed niedogodnościami (oczywiście klienci nie spłacają pożyczek wziętych przez oszustów na ich dane, ale muszą złożyć zawiadomienie na policji), a firmę przed potencjalnymi stratami.

Konsekwencją tak starannej oceny zdolności kredytowej klientów jest procent akceptacji wniosków o pożyczkę, który w firmach pożyczkowych jest coraz niższy. W Wonga wynosi on zaledwie 40 proc., co oznacza, że aż 60 proc. składanych wniosków jest odrzucanych.

W bazie BIK znajdują się informacje już o 4,3 miliona pożyczek udzielonych łącznie 703 tys. pożyczkobiorcom. Ze statystyk Biura wynika, że w okresie styczeń – listopad 2016 r. banki i firmy pożyczkowe udzieliły finansowania w kredytach konsumpcyjnych i pożyczkach na łączną kwotę 74,6 mld zł. Udział pożyczek w tak zdefiniowanym consumer finance wyniósł 4,2 proc. Ten udział będzie się zwiększał. Żeby portfel pożyczek był zdrowy, żeby o klientach firm pożyczkowych nie mówiło się, że są bardzo ryzykowni, konieczna jest oczywiście staranna ocena zdolności kredytowej, ale także powszechna edukacja finansowa.


Łukasz Kamiński, Dyrektor ds. ryzyka Wonga w Polsce

Z Wonga związany od 2015 r. Wcześniej przez 14 lat pracował w CitiHandlowym, m. in. jako Szef Ryzyka Pionu Bankowości Detalicznej oraz Szef Pionu Zarządzania Produktami Kredytowymi. Ukończył finanse i bankowość na SGH w Warszawie. Były członek rady nadzorczej Biura Informacji Kredytowej.