Mniej upadłości przedsiębiorstw w 2014 roku

08/06/2015

Dane zaprezentowane w raporcie „Procesy upadłościowe przedsiębiorstw w Polsce w 2014 roku” pochodzą z publikacji orzeczeń sądowych w Monitorze Gospodarczym i Sądowym i z Głównego Urzędu Statystycznego. Opracowanie jest wspólnym projektem Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych i Centrum Finansowego Banku BPS.

REGIONALNY BAROMETR UPADŁOŚCI

W ujęciu bezwzględnym najwięcej upadłości firm w 2014 roku miało miejsce w województwie mazowieckim – 143, co stanowi 17,29% wszystkich upadłości ogłoszonych w tym okresie przez sądy gospodarcze. Warto jednocześnie zwrócić uwagę, że upadłości zarejestrowane w tym regionie niemal dokładnie odzwierciedlają udział zarejestrowanych tam podmiotów gospodarki narodowej w ogólnej ich liczbie w Polsce. Dzięki tak pokazanej proporcji możemy stwierdzić, że Mazowieckie wcale nie charakteryzuje się największym natężeniem upadłości. Najlepiej to zjawisko ilustruje Regionalny Barometr Upadłości (RBU), czyli stosunek liczby upadłych przedsiębiorstw w danym województwie do ich ogólnej liczby w tym województwie. Zgodnie z tą metodologią opracowaną przez dr. Pawła Antonowicza z UG, największy poziom koncentracji procesów upadłościowych miał miejsce w województwie dolnośląskim, najmniejszy zaś odnotowano w województwie łódzkim.

POZIOM INTENSYFIKACJI UPADŁOŚCI (POWYŻEJ 1 – PONADPRZECIĘTNA)

1. Dolny Śląsk 1.63
2. Małopolska 1.33
3. Kujawsko – Pomorskie 1, 24

8. Mazowieckie 0.96

15. Opolszczyzna 0.55
16. Łódzkie 0.50

Warto dodać, że w aż 10 spośród 16 województw, w porównaniu z 2013 rokiem, w 2014 roku odnotowano zmniejszenie intensyfikacji procesów upadłościowych i są wśród nich m.in. dolnośląskie oraz mazowieckie.

Zdecydowana większość, bo aż 709 na 827 upadłości, prowadzono w trybie likwidacyjnym, czyli zakładającym likwidację majątku niewypłacalnych dłużników w celu zaspokojenia ich wierzycieli. W pozostałych przypadkach sądy orzekały upadłości układowe, przewidujące możliwość zawarcia układu między obiema stronami. – Ta struktura może ulec zmianie, z uwagi na wejście w życie w dniu 1 stycznia 2016 r. przepisów nowej ustawy Prawo restrukturyzacyjne. Celem tego postępowania będzie uniknięcie ogłoszenia upadłości dłużnika przez umożliwienie mu restrukturyzacji w drodze zawarcia układu z wierzycielami. Jednym z rodzajów restrukturyzacji będzie również postępowanie sanacyjne, które ma zmierzać do poprawy sytuacji ekonomicznej dłużnika i przewrócenia dłużnikowi zdolności do wykonywania zobowiązań – podsumowuje Mecenas Marcin Czugan, Dyrektor Departamentu Prawno -Legislacyjnego KPF.

CO CZWARTA UPADŁOŚĆ W BRANŻY BUDOWLANEJ

Prawie jedno na cztery (23,15%) przedsiębiorstwa, wobec których sądy orzekły w 2014 roku upadłość, pochodziły z sektora budowlanego. W porównaniu z rokiem 2013 oznacza to istotny spadek, jeśli weźmiemy pod uwagę, że wówczas firmy budowlane wśród upadłych stanowiły blisko 1/3 ogółu (29,8%). Przez „sektor budowlany” rozumieć należy podmioty, realizujące projekty związane ze wznoszeniem budynków, przedsięwzięcia inżynierii lądowej i wodnej (drogi, tunele, mosty), a także budowę rurociągów i sieci przesyłowych.

Warto zauważyć współzależności „budowlanki” z innymi branżami. Upadłości odnotowano też w przetwórstwie przemysłowym, wytwarzającym na potrzeby budownictwa – wśród nich wyroby stolarskie i tartaczne. Ściśle związane z branżą były też przedsiębiorstwa wytwarzające tworzywa sztuczne, zajmujące się produkcją betonu, cementu i gipsu. Relatywnie duży odsetek tej kategorii podmiotów produkował konstrukcje metalowe oraz ich elementy – łącznie wobec firm współpracujących, wytwarzających „surowiec” dla sektora budowlanego sądy orzekły 9,3% upadłości. Także wśród przedsiębiorstw handlowych można odnotować te, prowadzące działalność w sektorze pośrednio związanym z budownictwem: hurtowa sprzedaż drewna, materiałów budowlanych i wyposażenia sanitarnego, wyrobów chemicznych czy handel złomem. Podsumowując, firmy stricte budowlane i produkujące dla tej branży stanowiły 35,7% ogółu zarejestrowanych w 2014 upadłości przedsiębiorstw. 8,5% upadłych to podmioty, których działalność polega na przetwórstwie żywnościowym i sprzedaży żywności i napojów – w tym detalistów i hurtowników.
Wśród hurtowników można wymienić przedsiębiorstwa sprzedające AGD, farmaceutyki, paliwa i wyroby pochodne. Wraz z licznie reprezentowaną grupą upadłości niewyspecjalizowanych hurtowników ich odsetek w statystyce upadłych firm wyniósł prawie 6%.
W strukturze branżowej upadłości znaczący udział odnotowano ponadto w działalności firm transportowych – 4,34%, działalności związanej z zarządzaniem i obrotem nieruchomościami – 4,01% ogółu upadłości w 2014, hotelarstwie i gastronomii – 3,37% oraz w działalności doradczej – 3,05%. Pozostałe upadłości były na tyle zróżnicowane branżowo, że nie zostały odnotowane w raporcie.
Warto również podkreślić, że w 2014 roku doszło do upadłości ośmiu podmiotów, świadczących usługi z zakresu ochrony zdrowia, w tej liczbie dwóch szpitali i sześciu przypadków specjalistycznej praktyki lekarskiej.

UPADŁOŚCI WG FORMY PRAWNO-ORGANIZACYJNEJ

Wśród firm, wobec których sądy gospodarcze orzekły w 2014 roku upadłość, podobnie jak w 2013 roku przeważają spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Ponad połowa upadłych – 55,86% to podmioty, funkcjonujące w tej właśnie formule prawno-organizacyjnej. Najliczniej reprezentowane w gospodarce narodowej – pozarolnicze działalności gospodarcze osób fizycznych – zajmują w tej hierarchii drugie miejsce – ich udział wyniósł 24,8%. Zarówno w roku ubiegłym, jak i 2013 co czwarta upadłość dotyczyła tych najprostszych form aktywności
gospodarczej. – Problem upadłości osób fizycznych, prowadzących działalność gospodarczą jest zdecydowanie bardziej złożony i liczba ich upadłości nie odzwierciedla skali problemu ich bankructw. Zdolności upadłościowej nie posiada bowiem każda bankrutująca i racjonalnie oceniana przez wierzycieli jednostka gospodarcza – zauważa autor raportu, wykonanego na zlecenie KPF, dr Paweł Antonowicz z Katedry Ekonomiki Przedsiębiorstw Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego. Powiązania biznesowe przedsiębiorstw z różnych sektorów wywołują efekt domina w ponadsektorowym przenikaniu problemów. Powoduje to, że upadłości firm budowalnych oddziałują negatywnie na inne, kooperujące branże, takie jak przetwórstwo przemysłowe, usługi i handel.

W tym kontekście optymizmem mogą napawać najnowsze wskazania raportu „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, realizowanego co kwartał przez KPF przy współpracy z KRD BIG S.A. Otóż do bardzo niskiego poziomu (jednego z najniższych w historii badania) spadł odsetek firm, deklarujących, że zjawisko opóźnień w regulowaniu zobowiązań dotyka ich w coraz większym stopniu – z 19,1% do 14,7% w II kwartale 2015 roku – stwierdził Andrzej Roter, Dyrektor Generalny KPF. Jeszcze mniejszy jest udział podmiotów, które prognozują wzrost skali problemów z odzyskiwaniem należności. W II kwartale 2015 wyniósł on 13,4% w porównaniu z nieco ponad 19% kwartał wcześniej.