O regulacji rynku finansowego na konferencji european coalition for responsible credit

30/06/2015

W Hamburgu odbyła się doroczna konferencja European Coalition for Responsible Credit (ECRC), pt.: Bank Regulation: To Much – Too Little? Wzięli w niej udział reprezentanci organizacji konsumenckich, kancelarii prawnych, środowiska naukowego, a także banków i instytucji finansowych aktywnych na rynku usług consumer finance. Tematyka konferencji objęła większość kluczowych problemów regulacji rynku finansowego, dając szerokie spektrum poglądów najważniejszych interesariuszy. Część tematów z roku na rok się powtarza (kredyt konsumencki, upadłość konsumencka, edukacja finansowa, doradztwo oraz pośrednictwo finansowe). Daje to możliwość obserwacji rozwoju i praktyki pewnych rozwiązań i ich adekwatności do zakładanych celów.

REREGULACJA RYNKU FINANSOWEGO I JEJ REALIZACJA

Jedną z przyczyn kryzysu – oprócz globalnej nierównowagi np. między USA a Chinami była nadmierna liberalizacja (deregulacja) rynku finansowego. Wywołała ona nadmiar zadłużenia w świecie zachodnim. Efekt zarażenia wyzwolił akcję ratowania zagrożonych banków. Na szczycie G-20 w 2009 r. postanowiono usztywnić regulacje w celu przywrócenia stabilności finansowej. Plany te nie zostały w pełni zrealizowane, a w dużej mierze substytutem regulacji stały się nieracjonalne oszczędności budżetowe, które spowodowały kolejną falę spekulacji i niestabilności.

Znaczące błędy skonstatowano w odniesieniu do tzw. lekkiej czy łagodnej regulacji („light-touch regulation”). Miały to być normy przyjazne dla rynku, o niskim koszcie compliance, banki wszelako łamały je w sposób jaskrawy. Prowadziło to w konsekwencji do tego, że organy nadzorcze czy sądy ferowały grzywny nawet do 10% kapitału pierwszej kategorii (Tier 1) 12 największych zachodnich banków. W ten sposób ślepa wiara w wolny rynek doprowadziła do sytuacji, że sektor finansowy cieszy się aktualnie najmniejszym społecznym zaufaniem w gospodarce. Spadek zaufania jest największy w krajach wysoko rozwiniętych. Szczególnie wiele oburzenia – oprócz nadużyć i skandali rynkowych – budzi kontynuacja tradycji wypłaty wielkich bonusów dla wyższej kadry kierowniczej, określanych przykrym dla całego sektora określeniem
„banksters”.

Sektor finansowy nie może żyć sam dla siebie, lecz powinien tworzyć infrastrukturę finansową i kreować zaufanie dla zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Porównując niedostateczną reregulację sektora finansowego po ostatnim kryzysie z doświadczeniami lat 30. należy stwierdzić, że zabrakło silnego, zdecydowanego mechanizmu realizacji – na wzór komisji Senatu USA, pod kierunkiem słynnego prawnika i sędziego okresu Wielkiego Kryzysu – Ferdinanda Pecory. Być może kryzys nie był bardzo ostry dla krajów bogatych, które w większości przypadków uniknęły przekształcenia recesji w depresję i pozwoliły bankom łatwo przywrócić koncepcję znaną jako „business as usual”.

Ciągle trwa dyskusja nad restytucją systemu banków specjalistycznych – na wzór amerykański. W Niemczech przeważa wszakże pogląd, że system ten nie pasuje do tamtejszych realiów rynkowych i ładu instytucjonalnego, gdzie pewne efekty związane z bankowością specjalistyczną są osiągane dzięki różnorodności (banki publiczne, spółdzielcze i prywatne). Różnorodność daje bowiem pewną odporność na kryzysy. Można zaobserwować znaczny nacisk na nadzór mikroostrożnościowy. Nie zawsze czyni on jednak zadość zasadzie proporcjonalności, a także zakłóca proporcje między nadzorem mikro- i makroostrożnościowym. To, że poszczególne banki są bezpieczne, nie znaczy, że stabilny jest system bankowy. Można oceniać, że jest zbyt wiele i zbyt skomplikowanych regulacji mikroostrożnościowych, a zbyt mało i ponadto o słabej skuteczności – regulacji makroostrożnościowych. Nie jest w pełni jasna relacja między konkurencją a stabilnością w systemie finansowym.

W koncepcji Bazylei III przyjęto implicite założenie, że wielkiej złożoności rynków finansowych musi odpowiadać w takim samym stopniu złożona i szczegółowa regulacja nadzorcza. Nie da się tego założenia w pełni poprawnie urzeczywistnić. Przykładem są ratingi wewnętrzne: zbyt złożone, o zbyt wielu parametrach, nie w pełni obserwowalnych i opartych na nie zawsze dobrych modelach. Single Resolution Mechanism i odpowiednie ustawy krajowe o restrukturyzacji banków mają na celu skuteczne zwalczanie kryzysów także wielkich banków, do tej pory „zbyt dużych, by upaść” – bez zagrożenia stabilności całego systemu finansowego. Temu celowi służy również Europejska Unia Bankowa i nowy, unijny nadzór bankowy sprawowany przez EBC. Można mówić o wyłonieniu się w licznych krajach (np. w USA, Wielkiej Brytanii) trzeciego wymiaru nadzoru – ochrony konsumenta na rynku consumer finance.

OCHRONA ZBIOROWYCH INTERESÓW KONSUMENTÓW

Należy podkreślić fakt, że ochrona zbiorowych interesów konsumentów (w Polsce sprawowana dotąd przez UOKiK) staje się częścią europejskiego nadzoru bankowego, a od 2014 r. w Niemczech – nowym ustawowym zadaniem Urzędu Nadzoru nad Rynkiem Finansowym (BaFin). W Wielkiej Brytanii oprócz nadzoru makro- i mikroostrożnościowego powołano nowy organ – Financial Conduct Authority, którego zadania obejmują właśnie ochronę konsumenta na rynku usług consumer finance.

Kwestia ta jest cały czas w centrum dyskusji, gdyż to w istocie indywidualny konsument ma interes w rozumieniu prawnym, a nie zbiorowość konsumentów. Tendencja ta wynika natomiast z założenia, że zbiorowy interes konsumentów – to interes publiczny, a właśnie w interesie publicznym państwo reguluje i nadzoruje rynek finansowy. Państwo uzupełnia tą drogą dotychczas istniejące możliwości oddolnego działania grup konsumentów (class action).

Skoro państwo wycofało się z wielu obszarów usług i ludzie muszą korzystać z usług instytucji prywatnych, konieczna jest taka zbiorowa ochrona, zwłaszcza w najbardziej newralgicznych – pod względem ryzyka – obszarach długoterminowych usług hipotecznych, emerytalnych, zdrowotnych czy ubezpieczeń na życie. Nowe regulacje często mają na celu zapewnienie lepszej przejrzystości np. w ubezpieczeniach na życie (Lebensversicherungsreformgesetz).

Po erupcji projektów edukacyjnych dla młodzieży (Schülerbanking) ostatnio akcent kładzie się na projekty dla osób w sile wieku oraz seniorów (Schuldenfrei im Alter). Projekty te mają na celu odpowiednio wczesne zapobieganie ubożeniu seniorów i popadaniu w długi na starość, w szczególności przy znaczącej spodziewanej różnicy między wynagrodzeniami a świadczeniami emerytalnymi.

Problem kompleksowej ochrony konsumenta powstaje w kontekście złożonych produktów finansowych. W projekcie dyrektywy IMD II, jak i rozporządzenia PRIIPs i UCITS V („Consumer Retail Package”) poruszane są również kwestie sprzedaży produktów ubezpieczeniowych oraz warunków minimalnych wypłaty odszkodowania. Zaproponowane przez Komisję Europejską zmiany wprowadzone zostaną do polskiego porządku prawnego w 2015 roku w ramach nowelizacji ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym i ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej.

W ramach IMD I Komisja stwierdziła mnogość niespójnych regulacji krajowych i brak przejrzystości wynagrodzeń, zwłaszcza w doradztwie opartym na prowizji. W obrębie PRIIPS wprowadzono natomiast standardowy, przedkontraktowy dokument informacyjny, mający na celu ułatwienie konsumentom prawidłowe zrozumienie złożonych produktów finansowych („Key Information Document”), na wzór podobnego rozwiązania UCITS. Zmienia się rola pośredników – od podmiotów redukujących koszty transakcyjne i asymetrię informacyjną do instytucji przejmujących część ryzyka i nim zarządzających. Pośrednicy są potrzebni właśnie po to, by łagodzić zawodność rynku, zwłaszcza w przypadku złożonych produktów finansowych.

Podstawowym celem pakietu MiFID II jest ochrona inwestorów, zwiększenie przejrzystości działania firm inwestycyjnych oraz promowanie konkurencyjności w sektorze usług finansowych. Przepisy dyrektywy mają zastosowanie w odniesieniu do działalności instytucji pośredniczących w sprzedaży jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych oraz umożliwiających kupowanie akcji – banków i firm doradztwa finansowego. Instytucje te mają obowiązek ankietowania klienta, który chce dokonać inwestycji – przede wszystkim pod kątem konstrukcji produktu i ryzyka, jakie niesie ze sobą jego zakup.

W Niemczech od 1 lutego 2015 r. działa nowy organ pomocniczy w dziedzinie nadzoru nad rynkiem finansowym. Składa się z przedstawicieli organizacji konsumenckich. Zadaniem nowego organu („Financial Markets Watchdog”) jest obserwacja i analiza rynku finansowego i możliwie wczesne wykrywanie nieprawidłowości, informowanie o nich opinii publicznej oraz przekazywanie sprawy do Urzędu ds. Nadzoru nad Rynkiem Finansowym (BaFin). Pojawił się również projekt ustawy o ochronie drobnych inwestorów.

Pozostaje jednak wątpliwość, czy ochrona zbiorowych interesów konsumentów nie jest bardziej kwestią nadzoru makro- niż mikroostrożnościowego? Należy dodać, że w świecie niskich stóp procentowych konsumenci są bardziej narażeni na oszustwa, a usługodawcy mają większą pokusę wymuszania czy narzucania kontraktów nie odpowiadających ekonomicznym interesom konsumentów, a także zmian warunków umownych w kierunku przerzucania większej niż dotychczas części ryzyka na konsumentów.

ODPOWIEDZIALNE KREDYTOWANIE – CERTYFIKACJA PRODUKTÓW FINANSOWYCH?

Wiele uwagi poświęca się definiowaniu (nie)odpowiedzialnego kredytowania [„(ir)responsible lending and borrowing”]. Należy stwierdzić, że nieodpowiedzialne kredytowanie nie leży w interesie banku, który chce odzyskać pożyczone pieniądze. Podkreślenia wymaga fakt, że tylko lojalność i wzajemne zaufanie stron kontraktu umożliwia transakcję, którą można z przekonaniem określić jako odpowiedzialne kredytowanie. Zdolność kredytowa musi być prawidłowo oceniona. Sposoby tej ewaluacji, stosowanych modeli, a także automatycznego obliczania należności pobieranych od konsumenta, np. opłat, prowizji czy oprocentowania przy wykorzystaniu specjalnego oprogramowania, budzą wątpliwości np. co do stopnia uwzględniania indywidualnej sytuacji klienta.
Kredytobiorca powinien mieć wszelako poczucie odpowiedzialności. Musi wiedzieć, czego chce. Nie jest rolą banku analiza, czy cel kredytobiorcy, zarówno konsumenta (np. kupno mieszkania), jak i przedsiębiorcy (projekt inwestycyjny) jest sensowny i zgodny z ich interesami. W tym sensie kredyt musi być produktywny, ale może realizować równie dobrze cele inwestycyjne, jak i konsumpcyjne (taka jest istota kredytu konsumenckiego). Bank nie sprzedaje produktu (np. samochodu), lecz oferuje finansowanie. Nie można więc banku obciążać odpowiedzialnością np. za nietrafioną inwestycję. Bank musi się jedynie zmieścić w ramach obowiązków dotyczących informowania, wyjaśniania, doradzania (o ile umowa to przewiduje), podania reprezentatywnego przykładu itp.

Interesujące są rozważania o niestandardowych (alternatywnych) metodach ewaluacji zdolności kredytowej np. na podstawie rachunków płaconych okresowo przez gospodarstwa domowe (prąd, gaz, telefon). Problem, który wymagałby rozwiązania – to dostęp do historii tych opłat przez biura informacji kredytowej. Szersze zastosowanie takich metod przyczyniłoby się do ograniczenia wykluczenia finansowego i przybliżyłoby wiele osób z tego kręgu do mainstreamu usług finansowych, co jednak nie powinno oznaczać rezygnacji z celowości oferowania usług
„skrojonych na miarę” tych osób.

W tym kontekście należy zwrócić uwagę na problem certyfikacji produktów finansowych. Próby certyfikacji rodzą znaczne koszty i biurokratyzację pracy, za które ostatecznie zapłaci klient. Audyt produktów finansowych opracowany w instytucie IFF zawiera aż 200 kryteriów, w tym 23 kryteria obligatoryjne (Pflicht-Kriterien) oraz wymóg spełnienia co najmniej 30% kryteriów dodatkowych (Kur-Kriterien). Dorobek praktyki stosowania tych kryteriów przez Teambank (członek grupy Volksbanken Raifffeisenbanken) rodzi ambiwalentne odczucia.

Przede wszystkim powstaje pytanie, gdzie i dlaczego trzeba postawić granicę między produktem uczciwym a nieuczciwym, skoro potrzeby klientów są mocno zróżnicowane, a ponadto ciągle pojawiają się innowacje produktowe lub udoskonalenia istniejących produktów. Jest to w gruncie rzeczy ten sam problem, co na rynku dóbr (np. dlaczego jeden klient kupuje BMW czy Audi, a drugi zadowala się Skodą, i pewnie słusznie sądzi, że inni mocno przepłacili, chociaż być może nie bierze się pod uwagę tego, że ktoś chciał mieć produkt prestiżowy czy luksusowy i jest gotów za to zapłacić znacznie więcej niż wynikałoby to tylko z wartości użytkowej – oba samochody w sposób zadowalający realizują wszakże potrzebę przemieszczania się na lądzie).

USŁUGI CONSUMER FINANCE A RYZYKO SYSTEMOWE

Detaliczne usługi finansowe, w tym zwłaszcza usługi consumer finance, świadczone na rzecz konsumentów, nie powodują ryzyka systemowego. Negatywne zjawiska np. nadmierne zadłużenie o dużej skali mogą mieć jednak znaczenie z perspektywy stabilności finansowej. Należy zwrócić uwagę na fakt, że jedną z przesłanek regulacji ochrony konsumenta usług finansowych jest właśnie stabilność finansowa.

W wielu krajach brakuje nadal przejrzystości, standardowej, jednolitej prezentacji kosztów i korzyści, uczciwych zasad marketingu usług consumer finance np. kojarzenia różnych usług finansowych w ramach sprzedaży pakietowej czy wiązanej, a zatem także możliwości porównywania ofert kredytów i pożyczek. W niektórych krajach stopień ubankowienia ludności jest jeszcze niski. Rozwój płatności mobilnych może istotnie zmniejszać zakres wykluczenia finansowego. Wiele osób, które nie mają możliwości korzystania z komputera czy Internetu, posiada wszakże telefony komórkowe.

Produkty finansowe „mainstreamu” nie są jednak w pełni adekwatne do potrzeb osób wykluczonych finansowo. Mogą bowiem ich wpychać w pułapkę nadmiernego zadłużenia i pogłębiać wykluczenie finansowe. Celowe są zatem specjalne instytucje (np., mikropożyczkowe, spółdzielcze, socjalne czy lokalne), które są zdolne zaoferować produkty obliczone na potrzeby konsumentów wrażliwych, np. proste rachunki bieżące włączające tych ludzi w orbitę obrotu bezgotówkowego. Koncepcja rachunków bazowych wydaje się w tej kwestii kluczowa. Każdy obywatel UE będzie miał prawo założyć rachunek płatniczy o podstawowych funkcjonalnościach
– bezpłatnie lub za „rozsądną opłatą”.

W usługach inwestycyjnych próba jeszcze lepszej ochrony inwestorów, wywołana przez regulacje MIFiD, przerodziła się w swoje przeciwieństwo. W świetle opinii licznych podmiotów rynku powstał „biurokratyczny potwór” („ein bürokratisches Monster”), który nie tylko nie służy prywatnym inwestorom, ale wręcz im szkodzi. Wewnętrzna implementacja norm ustawowych przez firmy inwestycyjne w Niemczech rodzi nieproporcjonalnie wysokie koszty i biurokratyzację pracy (np. pisemne protokoły z konsultacji – Beratungsprotokoll, informacja o produkcie – Produktinformationsblatt). Przeważnie pozytywne oceny obejmują natomiast zakaz prowizji i generalne przejście na doradztwo oparte na honorarium (Honoraranlageberatunggesetz).

Korzyści podkreśla się jednak przede wszystkim dla nowych klientów. W przypadku starych klientów, którzy mają inwestycje i umowy prowizyjne, trudno byłoby nagle ich nie obsługiwać i zaprzestać doradztwa na dotychczasowych warunkach, wbrew intencjom klientów. Sytuacja majątkowa tych klientów musi być badania kompleksowo. Dlatego nie każda firma w Niemczech rejestruje się jako niezależny (honoraryjny) doradca. Niektórzy uważają natomiast ostre rozróżnienie doradztwa prowizyjnego i honoraryjnego za zbędne, bowiem przy długookresowej relacji z klientem doradca zarabia tylko wtedy, gdy cieszy się zaufaniem klienta.

Powstaje również pytanie o przyszłość filii banków. Czy mix bankowości internetowej i mobilnej jest w stanie zastąpić filie? Faktem jest, że coraz więcej filii ulega likwidacji np. w samym Hamburgu Hypovereinsbank zamknął ostatnio 4 filie. Na niemieckiej prowincji dokonują się fuzje kas oszczędnościowych i banków spółdzielczych, a tym samym zamyka się liczne filie. Równocześnie wiele istniejących filii modernizuje się w kierunku szerokiej palety usług przyjaznych dla klienta (bary i kawiarnie, sklepy HighTech). Klienci nadal często szukają osobistej porady, ale mogą to robić także w Internecie. Powstał slogan: „klienci poszukują usług, nie zaś filii”.

Na tym tle powstaje także problem ewentualnej odpowiedzialności banków za działania spółek finansowych, które mają odrębny byt prawny. W świetle orzecznictwa, jeżeli bank i taka spółka są dostatecznie wyraźnie rozdzielone (np. nie mają wspólnego logo czy adresu, a więc nie istnieje zagrożenie utożsamianiem obu firm przez przeciętnego klienta), bank może się uwolnić od odpowiedzialności („execution-only”). Oznacza to bowiem, że klient ma wiedzę o różnicy między obu firmami i mimo to decyduje się kontraktować ze spółką, która nie podlega regulacji i nadzorowi państwa. Edukacja finansowa konsumenta powinna natomiast szerzej omawiać tę problematykę, gdyż na wielu subrynkach (np. usług płatniczych) działają parabanki, które w mniejszym stopniu podlegają regulacji (instytucje płatnicze), a niektóre produkty mogą być substytutem kredytu.

KRYTYKA NADMIERNEJ REGULACJI STÓP PROCENTOWYCH

Wśród innych popularnych form kontroli rynku finansowego, instytucja limitowania stóp procentowych traci znaczenie w ciągu ostatnich kilku lat w większości krajów uprzemysłowionych, a rośnie liczba krajów uprzemysłowionych oraz rozwijających się, które kontynuują liberalizację polityki regulowania rynku finansowego.. Jednak w wielu krajach kryzys finansowy wywołał ponownie debatę na temat kontroli stóp procentowych jako narzędzia ochrony konsumentów. Wiele krajów na całym świecie nadal używa obecnie jakąś formę ograniczania stóp procentowych od kredytów i pożyczek – o różnym stopniu skuteczności i licznych skutkach ubocznych, np. wycofanie się instytucji finansowych z segmentu rynku dla ubogich konsumentów, wzrost całkowitego kosztu kredytu oraz dodatkowych opłat i prowizji.

W długim okresie istnieją bardziej skuteczne sposoby redukcji oprocentowania kredytów i poprawy dostępu do finansowania. Są to instrumenty, które zwiększają konkurencyjność i innowacyjność produktów, poprawiają warunki ramowe ochrony konsumentów usług finansowych (zwiększenie wiedzy z zakresu finansów, działalność biur informacji kredytowej, wymuszanie ujawniania informacji dotyczących stóp procentowych oraz promowania produktów mikrokredytowych).. Środki te powinny być realizowane w sposób zintegrowany. Jeśli ograniczenia byłyby nadal uważane za użyteczne narzędzie polityki regulacyjnej, powinny one być realizowane w zgodzie z zastrzeżeniami dotyczącymi ich niepełnej skuteczności i ukierunkowane raczej na ograniczanie najbardziej drastycznych przejawów drapieżnego pożyczania.

W Niemczech ochrona konsumenta przed popadaniem w pułapkę zadłużenia polega m.in. na ograniczeniu oprocentowania także w sytuacji zalegania ze spłatą (karne odsetki). Po stronie banków ciągle pojawiają się wszelako nowe pomysły na obejście tych przepisów np. w drodze zawłaszczenia dodatkowej kwoty z rachunku bieżącego – za rzekome przekroczenie stanu konta (odsetki za przekroczenie – niem. Überschreitungszinsen) – mimo, iż w międzyczasie kredyt spłacono.

Warto na to zwrócić uwagę w kontekście inicjatywy UE dotyczącej uczciwego traktowania konsumenta (Treating Customer Fairly), rozbudowy modeli biznesowych traktujących relacje z konsumentami jako źródło kreacji wartości banku, certyfikacji systemów TCF, korzystania z Big Data, technologii mobilnych, serwisów społecznościowych i crowdsourcingu, a także automatyzacji lub outsourcingu wielu procesów o niskim potencjale wartości dla banku.

We Francji limit oprocentowania wynosi 133% średniego oprocentowania w poprzednim kwartale i jest ustalany oddzielnie dla kredytów konsumenckich do 3000 EUR, między 3000 a 6000 EUR, jak również dla kredytów hipotecznych. Gdy badanie rynku wskazuje na manipulację, Prezes Banku Francji może zablokować dany limit na kolejny okres. Reforma limitów oprocentowania odchodzi od podziałów według kategorii kredytów na rzecz większej roli kwoty kredytu.

Francuska regulacja wprowadza maksymalny okres kredytowania do 36 miesięcy (kredyty poniżej 3000 EUR), oraz 55 miesięcy (kredyty powyżej 3000 EUR). Chodzi głównie o ograniczenie kredytów odnawialnych, wpędzających ludzi w pułapkę zadłużenia) oraz kosztów kredytów odnawialnych. Dodatkowo wprowadza się bezwzględną granicę 2 lat korzystania z kredytu odnawialnego, bez ponownego badania zdolności kredytowej. Interesująca jest obserwacja, że w dzisiejszych czasach kredyt konsumencki nie jest dla konsumenta narzędziem pokrycia bieżących wydatków (credit for needs), a raczej – czynienia sobie przyjemności (credit for convenience). Beneficjentem kredytów konsumenckich – zwłaszcza bankowych – jest zatem głównie klasa średnia (mainstream consumers), nie zaś osoby społecznie wykluczone (vulnerable consumers).

W literaturze wskazuje się na słabości miernika rocznej stopy procentowej (Annual Percentage Rate of Charge – APR). Skoro bowiem celem APR jest wskazanie całkowitego kosztu kredytu, to sprawdza się to dla większych kwot pożyczek o stałej stopie. Dla innych form kredytów APR nie wystarcza, np. nie jest to adekwatna miara dla posiadacza karty kredytowej, który spłaca w terminie. Zbyt duże braki koncepcji APR można obserwować w przypadku kredytów małych oraz o znacznej zmienności warunków np. kredytów odnawialnych. APR nie sprawdza się także przy małych pożyczkach.

INNOWACYJNE MYŚLENIE O RYNKU CONSUMER FINANCE

Podejście jednostronnie zorientowane na uprawnienia, przywileje czy informacje dla konsumenta nie może wszelako doprowadzić do skutecznego systemu ochrony. Prawa te nie zawsze pokrywają się z realnymi potrzebami konsumentów. Potrzeby są, w przeciwieństwie do większości praw, bezpośrednio związane z problemami, które gnębią konsumentów. Znajomość praw i ich egzekwowanie – to tylko środki, aby łagodzić te problemy… Problemy te – to przede wszystkim usługi (np. finansowe), trudności ze zmianą dostawcy oraz kłopoty na tle handlu transgranicznego. Wzmocnienie pozycji konsumentów wymaga zatem podejścia zorientowanego na potrzeby, przy zachowaniu względnej równowagi praw i interesów stron (zapobieganie hazardowi moralnemu, by konsument wszelkich niepowodzeń czy rozczarowań, jakich doświadcza w życiu codziennym, nie mógł przerzucać na relacje umowne z dostawcą).

W literaturze ostrzega się przed nadmierną regulacją systemów ochrony konsumenta. W USA Consumer Financial Protection Bureau powstało na gruncie Dodd-Frank Act jako niezależna agencja regulacyjna, wolna od nadzoru i ograniczeń budżetowych. Ocena tej agencji jest krytyczna, gdyż mimo ograniczeń informacyjnych realizuje szeroki program regulacji, nie zawsze proporcjonalnych, odpowiednich i koniecznych, Słuszne założenia teoretyczne, które CFPB czerpie z ekonomii behawioralnej Kahnemana i Tverskiego, polegają na ograniczonej racjonalności, nadmiernym optymizmie i asymetrii informacyjnej konsumentów. Modele i eksperymenty laboratoryjne nie przekładają się wszelako na spójną politykę regulacyjną w duchu „behavioral law and economics”, która ma liczne uwikłania i interesy oraz kontekst teorii wyboru publicznego.

W kwestii rozwiązywania pułapki nadmiernego zadłużenia ciekawy jest ostatnio przykład Grecji. Restrukturyzacja zadłużenia gospodarstw domowych w Grecji opiera się na dwóch zasadach: po pierwsze – możliwe jest częściowe umorzenie długu zaciągniętego przez ludzi żyjących poniżej greckiej granicy ubóstwa; a po drugie, dłużnik zapłaci nie więcej niż jedną trzecią swoich dochodów w kosztach obsługi długu. Istnieją dwa główne sposoby, które mogą pomóc nadmiernie zadłużonym gospodarstwom domowym w dobie kryzysu:
– masowo – wdrożenie kompleksowego pakietu wsparcia udzielanego przez kredytodawców, polegającej na umorzeniu odsetek od niespłaconego zadłużenia gospodarstw domowych i restrukturyzacji pozostałej części; lub
– indywidualnie – przez zastosowanie systemów upadłościowych oraz zarządzania wierzytelnościami.

Pierwszy z nich jest lepszy, gdyż rozpoznaje problemy systemowe, które zostały stworzone w wyniku obecnego kryzysu, może szybko przywrócić zaufanie konsumentów i zapewnić gospodarstwom domowym dłużnika dodatkową płynność, aby zaczęły one ponownie wydawać i kupować dobra i usługi. Nie byłyby one także następnie wyłączone z systemu kredytowego.

Należy zwrócić uwagę na tworzenie przez banki systemów wczesnego ostrzegania o kredytobiorcach potencjalnie narażonych na problemy ze spłatą. W Banku Barclays analizy o charakterze ilościowym oraz jakościowym prowadzi odrębny dział Customer Review Team, Efektem są profile społeczno-demograficzno-środowiskowe klientów oraz opracowanie strategii współpracy banku z wybranymi klientami (pre-arrears services) – wyprzedzającej ewentualne problemy. Ciekawy jest też wniosek o generalnie pozytywnym wpływie zacieśnionej i bliskiej oraz budującej wzajemne zaufanie współpracy banku z klientami (early engangement with customers).

Rozwijają się badania nad metodyką edukacji finansowej, w szczególności konsumentów wrażliwych, przeciwdziałania wykluczeniu finansowemu. Są to bowiem działania zdecydowanie bardziej konstruktywne niż kolejne sugestie bezpośredniej, generalnie nieskutecznej, interwencji państwa w rynek detalicznych usług finansowych.

W świetle badań marketingowych konsumenci nie doceniają znaczenia wieloletniego oszczędzania jako zabezpieczenia na starość. Wydaje im się bowiem, że przyrost środków będzie tylko linearny. Zachętą do oszczędzania na emeryturę mogą być ulgi podatkowe. Fundusze przeznaczone na oszczędzanie należy dzielić na widoczne i i dostępne w pewnym przedziale czasu cele („visual reminder of the savigs goal”), wówczas skłonność do oszczędzania będzie wyższa. Ciekawa jest także psychologia zarządzania długiem. Teoretycznie, powinno się najpierw spłacać dług najwyżej oprocentowany, czyli najbardziej kosztowny.

Okazuje się, że konsument mający wiele długów dąży do spłaty najmniejszego z nich, by łączna liczba długów uległa zmniejszeniu (co ma uzasadnienie psychologiczne). Co ciekawe, skłonność do regularnej spłaty zadłużenia i mobilizacja konsumenta wzrasta w wyniku wyższej, a nie niższej raty żądanej przez bank. Podobnie wyższy limit zadłużenia w karcie kredytowej pomniejsza skłonność do zakupów u konsumentów o znacznej finansowej samokontroli. Warto także zwrócić uwagę na obserwację, że ludzie nie lubią płacić podatków i nierzadko są skłonni zaakceptować równe lub nieco wyższe wydatki, które ich dotykają – poza systemem podatkowym.

 

Prof. dr hab. Włodzimierz Szpringer

 


wszpringer

Prof. dr hab. Włodzimierz Szpringer – profesor Szkoły Głównej Handlowej (Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie) oraz Uniwersytetu Warszawskiego (Wydział Zarządzania). Wykładowca i ekspert z zakresu bankowości i prawa bankowego, polityki i prawa konkurencji, prawnych i ekonomicznych zagadnień e-biznesu, prawa nowych technologii oraz ekonomicznej analizy prawa i oceny skutków regulacji. Współpracuje z Consumer Finance Network (European Credit Research Institute), European Consumer Debt Network, European Coalition for Responsible Credit, European Financial Inclusion Network. Pracował w składzie Expert Group „Customer Mobility in Relation to Bank Accounts” przy DG Internal Market & Services i Rady Konsultacyjnej PESEL 2.(MSW), wykładał jako Visiting Professor na uniwersytetach niemieckich, kierował polską grupą badawczą European Network for Better Regulation (ENBR) – VI Program Ramowy UE. Członek Rady Programowej kierunku „Ekonomiczna analiza prawa” w SGH. Autor ponad 200 publikacji naukowych i licznych ekspertyz dla naczelnych organów państwa, m.in. Komisji „Przyjazne Państwo” Sejmu RP, Rządu, UOKiK, UKIE, ZBP, KPF i SKEF.

Dorobek naukowy prof. Szpringera to m.in. książki: Prowadzenie działalności gospodarczej w Internecie – od e- commerce do e-businessu (Difin, Warszawa 2005), Kredyt konsumencki i upadłość konsumencka na rynku finansowym UE (Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2005), Europejskie regulacje bankowe TWIGGER, Warszawa 1997, Ocena skutków regulacji – poradnik OSR, doświadczenia, perspektywy (pod red. W. Szpringera, W. Rogowskiego, C.H. Beck, Warszawa 2007), Wpływ wirtualizacji przedsiębiorstw na modele e-biznesu OW SGH, Warszawa, 2008, Społeczna odpowiedzialność banków. Między ochroną konsumenta a osłoną socjalną WoltersKluwer, Warszawa, 2009, Regulacja konkurencji a konkurencja regulacyjna, POLTEXT, Warszawa, 2010