Obawy inflacyjne gospodarstw domowych najwyższe od 25 lat

13/11/2021

Aż 86% gospodarstw domowych w Polsce odczuwa wzrost cen bardziej niż zwykle – wynika z najnowszego badania ZPF i IRG SGH. Ponad 3/4 przedstawicieli gospodarstw domowych ocenia, że obecne koszty utrzymania w skali kraju są „wyraźnie dużo wyższe” lub „znacznie wyższe” niż przed rokiem. Najsilniej wzrost cen odczuwamy w wydatkach na paliwo, żywność i rachunki za gaz i energię.

Obecny poziom inflacji mocniej wpływa na negatywną ocenę sytuacji finansowej gospodarstw domowych niż pandemia COVID-19 w ubiegłym roku. Ponad 56% gospodarstw domowych ocenia, że siła nabywcza ich dochodów spadła. W pandemii ten odsetek wynosił ok. 50%, a w 2015 r. ok. 35%.  Nie tylko istotnie wzrosły oczekiwania inflacyjne, ale jednocześnie obniżyły się gwałtownie nastroje ekonomiczne gospodarstw domowych.

Wskaźnik oceny obecnych kosztów utrzymania w skali kraju w porównaniu do sytuacji sprzed roku osiągnął historyczne maksimum od początku prowadzenia badania, tj. od 1996 roku. Ponad 76% przedstawicieli gospodarstw domowych ocenia, że obecne koszty utrzymania w skali kraju są „wyraźnie dużo wyższe” lub „znacznie wyższe” niż przed rokiem. Co również istotne, w największym stopniu przybyło skrajnych pesymistów (odpowiedzi „wyraźnie dużo wyższe”). Takich respondentów jest obecnie 43%, podczas gdy przed rokiem stanowili oni 20%, przy historycznym maksimum do 30%. Jednocześnie, jedynie nieco ponad 1% uważa, że koszty utrzymania w Polsce spadły, a 5% – że są zbliżone do tych sprzed roku.

Gospodarstwa gorzej też oceniają pozostałe obszary otoczenia makroekonomicznego i swojej sytuacji ekonomicznej. Tąpnęły prognozy sytuacji finansowej, jak również oceny obecnej i przyszłej sytuacji całej gospodarki. Mocno pesymistyczne oceny otoczenia gospodarczego, własnej sytuacji finansowej i jednocześnie wysokie oczekiwania inflacyjne, tworzą mocno „stagflacyjny” układ nastrojów gospodarstw domowych – ocenia Marcin Czugan, Prezes Zarządu ZPF.

Najsilniej odczuwamy wzrost cen paliw

Prawie wszystkie badane gospodarstwa domowe (99,5%) zauważyły odczuwalny wzrost wydatków na żywność i napoje. Na drugim miejscu są rachunki za gaz, prąd, ogrzewanie (98%, w tym blisko 50% silnie odczuwa wzrost w tym zakresie), a 92%, (w tym 65% silnie) odczuwa wzrost cen paliw. Wydatki na paliwo są najsilniej odczuwalnym wydatkiem dotkniętym inflacją, średnia siła odczuwania w skali od 1 do 3, to 2,7 pkt. Z badania wynika, że inflacja wpłynęła na wszystkie wydatki i jest silnie odczuwana przez gospodarstwa domowe.

 

Obawy inflacyjne wpłynęły na gwałtowne pogorszenie ocen w zakresie własnej sytuacji finansowej do najniższego poziomu od 10 lat.

Na pytanie „Jak oceniają Państwo obecną sytuację finansową swego gospodarstwa domowego w porównaniu z sytuacją sprzed 12 miesięcy” odpowiedzi osiągnęły najniższy poziom od 10 lat. Jest to zaskakujący wynik w świetle niskiego bezrobocia i silnego wzrostu gospodarczego. Obniżenie nastrojów w tym obszarze o ponad 15 pp. w jednym kwartale to, z wyjątkiem szoku pandemicznego w marcu ubiegłego roku, rekordowo niski wynik.

To pokazuje powagę sytuacji. Wpływ inflacji na budżety gospodarstw domowych należy oceniać z perspektywy bieżącego zadowolenia z konsumpcji, bieżącej użyteczności, całego budżetu rodziny. Wzrost cen, tu i teraz zmusza rodziny do rezygnacji z lepszych jakościowo produktów, do rezygnacji z rozrywki i wszelkich usług, które nie były wcześniej osiągalne. A to mocno przesuwa nas w dół na skali zadowolenia. I humoru nie poprawi to, że stać nas na mniej chleba w porównaniu do wczoraj, ale więcej niż 5 lat temu. Przecież większość nie trzyma rezerwy na wzrost cen chleba czy paliwa, tylko w to miejsce weszły lepsze produktu i usługi, z których teraz muszą rodziny rezygnować – komentuje dr Sławomir Dudek, IRG SGH.

Ponad 88% respondentów oczekuje, że w najbliższych 12 miesiącach „wzrost cen będzie szybszy” niż obecnie lub „ceny wzrastać będą tak samo”. Jest to najwyższy poziom tego wskaźnika od 10 lat. Przyspieszania inflacji oczekuje 57% respondentów (wobec 47% przed kwartałem). Tylko 2,5% nie spodziewa się wzrostu cen, a 9% oczekuje wolniejszego wzrostu inflacji (wobec 12% przed kwartałem).